Wojna o bezpieczeństwo w sieci między informatykami a hakerami

Informatyka to dziedzina niezwykle rozległa, a składa się na nią bardzo wiele działów – między innymi zajmuje się też bezpieczeństwem komputerowym. W świecie, gdzie Internet zdobył tak wysoką pozycję i bardzo wiele działań wykonuje się za pośrednictwem sieci, na przykład operacje bankowe, bezpieczeństwo stało się ważniejsze, niż nigdy dotąd. Cały sztab informatyków rozrzuconych po całym świecie specjalizuje się właśnie w tym dziale informatyki. Część z nich projektuje oprogramowanie antywirusowe, uniemożliwiające dostanie się wirusom na dysk komputera użytkowników Internetu lub usunięcie takowych, jeżeli w jakiś sposób uda im się przedostać przez zaporę ogniową. Inni, programując dynamiczne serwisy internetowe (np. strony banków), starają się wybierać jak najbezpieczniejsze rozwiązania i wprowadzać do swoich aplikacji najlepsze zabezpieczenia. Specjaliści od zabezpieczeń stale muszą doskonalić się w swojej dziedzinie, ich kształcenie nigdy się nie kończy, dlatego że ich naturalni przeciwnicy – hakerzy – dniem i nocą próbują złamać istniejące zabezpieczenia i w ten czy inny sposób dostać się do danych, zdobyć korzyści majątkowe, czy po prostu, bezinteresownie zaszkodzić. Działalność obu środowisk wpływa dodatnio na rozwój bezpieczeństwa w sieci web – z każdym rokiem zabezpieczenia są silniejsze, programy antywirusowe posiadają lepsze algorytmy rozpoznawania zagrożeń itd. To wojna, która zdaje się nie mieć końca!

Kilka słów o wykluczeniu cyfrowym niektórych grup społecznych

Pomimo to, że komputery a z nimi informatyka, wkroczyły już na dobre w nasze życie – nie tylko do miejsc, gdzie pracujemy, ale i do domów – nie wszyscy w Polsce posiadają tak powszechny zdawałoby się dzisiaj dostęp do Internetu, a są i tacy, którzy w ogóle obchodzą się bez komputera. Oczywiście jednym z powodów, dla których tak się dzieje jest to, że nasze społeczeństwo jest raczej biedne. Państwo próbuje zmieniać taki stan rzeczy – komputery podłączone do Internetu zadomowiły się w szkołach, ale i bibliotekach miejskich, a dostęp do nich jest całkowicie darmowy. Istnieje jednak niemała grupa ludzi, która wydawałoby się świadomie rezygnuje z ogromnego dobrodziejstwa, jakim jest komputer i Internet. Dlaczego? Część osób należących do tej grupy to osoby ze starszego pokolenia, które nie widzą w surfowaniu po sieci web niczego pasjonującego, czy nawet użytecznego. Dla nich taką „nowością”, która chyba nigdy się nie znudzi, była i jest telewizja, która z kolei traci powoli widzów wśród młodszego pokolenia, dajmy na to dzisiejszych dwudziestolatków. Zarówno ta, jak i inne grupy, które pozornie nie są zainteresowane Internetem, bardzo często wykorzystują jednak tych, którzy w korzystaniu z komputera, czy sieci nie widzą niczego nadzwyczajnego, najczęściej do wyszukiwania potrzebnych im informacji, czy zapłacenia rachunków. To jak jest z tą informatyką, jest nam potrzebna, czy nie?

Informatyk musi uczyć się całe życie

W ostatnich latach, ćwierćwieczu właściwie!, komputery stopniowo stawały się częścią naszego życia. Jeszcze stosunkowo niedawno posiadanie własnego peceta (personal computer) zarezerwowane było tylko i wyłącznie dla ludzi zamożnych, kiedy w dzisiejszych czasach, w początkach dwudziestego pierwszego wieku, osób pozbawionych komputera i dostępu do Internetu w Polsce jest mniej, niż tych, które posiadały komputer trzy dekady temu. Jeszcze do niedawna takim urządzeniem elektronicznym, znajdującym się w każdym, albo prawie każdym domu, był telewizor. Dzisiaj historia powtarza się, tym razem związana jest jednak z komputerami. Nic dziwnego, że informatyka, będąca bardzo szeroko pojętą nauką o komputerach (sami informatycy nie lubią tej archaicznej już dziś definicji) stała się ostatnio jednym z najbardziej obleganych kierunków studiów – wydaje się, że absolwenci tego kierunku potrzebni są wszędzie, z tego też względu wszędzie znajdzie się dla nich praca. I rzeczywiście tak się rzeczy mają w praktyce. Informatycy zajmują się sieciami komputerowymi w przeróżnych firmach i przedsiębiorstwach, do ich obowiązków należy również opieka nad sprzętem komputerowym (np. zakup nowych komputerów o odpowiednich dla danej firmy parametrach), czy zainstalowanymi w nich systemami. Praca informatyka wymaga posiadania bardzo wszechstronnego wykształcenia – wprowadzanie coraz to nowszych technologii sprawia, że specjaliści od komputerów muszą dokształcać się przez całe swoje życie zawodowe.

Symptomy zarażenia wirusem komputerowym

Czasami jest tak, że nawet nie wiemy, że na naszym komputerze zainstalował się wirus – nie wywołuje żadnych szkód, nie daje żadnych objawów. Może być tak, że jest on dopiero w fazie inkubacji. Jednak zwykle istnieją wyraźne symptomy i łatwo je rozpoznać. Często zdarza się, że komputer zaczyna dużo wolniej pracować. Potrzebuje sporo czasu na otwarcie programów czy aplikacji, a system operacyjny dłużej wykonuje najprostsze operacje. Albo któryś konkretny program lub plik w ogóle nie chce się otworzyć. Przyczyny mogą być różne, nie zawsze musi chodzić o wirusa, ale sprawa staje się oczywista, kiedy znikają pliki lub nawet całe foldery. Innymi objawami mogą być dziwne komunikaty błędu pojawiające się w momencie otwierania jakiegoś pliku lub programu, a także ograniczenie przestrzeni na twardym dysku. Są też takie wirusy, które sprawiają, że system operacyjny dosłownie wariuje, wykonuje dziwaczne operacje albo wyłącza i włącza komputer. Wirusy blokują komputery, przerywają działanie programów, zmieniają właściwości plików, niszczą je. Wirusy mogą efektem żartów, złośliwości albo głupoty ich twórców. W każdym wypadku powodują szkody, jednak nie zawsze duże. Stwierdziwszy, że komputer dziwnie się zachowuje, należy przede wszystkim przeskanować system programem antywirusowym. Jeśli to nie pomoże, nie pozostaje nic innego jak tylko zamówić wizytę wyspecjalizowanego informatyka. Może to być drogie, ale z pewnością droższy będzie nowy komputer, jeśli stary zostanie uszkodzony.

Komputer nie działa – możliwe, że to wirus

Wirus komputerowy to nic innego jak zwykły program komputerowy. Różnica polega na tym, że wirus może być bardzo szkodliwy, a już na pewno nie jest do niczego potrzebny i zajmuje miejsce. Nie wszystkie wirusy są groźne, niektóre po prostu powodują, że na ekranie wyświetlają się jakieś elementy graficzne i to wszystko. Inne niestety niszczą pliki, dokumenty, bazy danych a nawet sam komputer. Często szkody są nieodwracalne. Wirusy otrzymały właśnie taką nazwę z tego powodu, że zachowują się jak zwyczajne wirusy, to oznacza, że mogą zarażać, mutować no i szkodzą. Przenoszą się albo przez różne nośniki wpinane do różnych komputerów – wszelkie dyskietki czy pendrive’y – ale też, szczególnie obecnie, przez Internet. Tam zagrożeń jest mnóstwo. Trzeba pamiętać, żeby nie wchodzić na podejrzane strony, w szczególności uważać na witryny z pornografią, gdyż są one pełne wirusów. Nawet jeśli wirus nie wykradnie nam danych, to może je zniszczyć. Na taką okoliczność dobrze jest mieć kopie wszystkich ważniejszych plików na zewnętrznych dyskach albo innych nośnikach. A podstawową sprawą w walce z wirusami jest instalacja specjalnego programu antywirusowego i jego ciągła aktualizacja. Nie trzeba kupować strasznie drogich programów, w sieci dostępne są darmowe wersje, które – jeśli zachowa się rozsądek – powinny wystarczyć.

Czy w sieci jest bezpiecznie?

Wiele mówi się o bezpieczeństwie lub raczej o niebezpieczeństwach czyhających na nas w sieci. Jesteśmy zapraszani, wręcz zmuszani przez rozwój technologii do korzystania z wszelkich nowinek informatycznych – na przykład z poczty elektronicznej, która w zasadzie w dzisiejszych czasach żadną nowinką już nie jest, albo z bankowości elektronicznej. Ale czy to wszystko jest bezpieczne? Może się wydawać, że nawet jeśli ktoś się włamie do naszej poczty, to nie wyrządzi wielu szkód. A jednak wcale nie jest to prawdą. Po pierwsze nie każdy w skrzynce pocztowej trzyma wyłącznie – mało ważną z punktu widzenia odniesienia ewentualnych korzyści – korespondencję prywatną, ale na przykład całą bazę danych swoich klientów czy poufne informacje, których rozpowszechnianie nie jest wskazane. Dużo większe emocje wzbudza korzystanie z konta bankowego przez Internet. Niektórzy nie chcą się do tego przekonać, lecz wysokie stawki normalnej, czyli tradycyjnej, obsługi kont ich do tego zmuszają. Natomiast duża część osób podchodzi z zupełnym lekceważeniem bezpieczeństwa. Systemy są w dużym stopniu bezpieczne tylko pod warunkiem, że ich użytkownicy będą zachowywać się racjonalnie. Przede wszystkim nie należy logować się do banku z publicznych komputerów, najlepiej w ogóle z nich nie korzystać, ponieważ właśnie w takich miejscach potencjalni oszuści mogą instalować niebezpieczne programy, dzięki którym później będą w stanie w łatwy sposób odtworzyć nasze hasła dostępu.

Dlaczego pewne osoby stronią od komputerów?

Istnieje pewien typ osób – i ma to niestety wiele wspólnego z wiekiem, chociaż nie jest to jedyny wykładnik – które za nic w świecie nie chcą nauczyć się obsługi komputera. Owszem, informatyka jako nauka jest skomplikowana, ale fakty są takie, że tak samo jak nie trzeba być mechanikiem, aby prowadzić samochód, tak i nie trzeba być informatykiem, żeby używać komputera. A jednak są ludzie, którzy z uporem godnej lepszej sprawy odżegnują się nawet od pobieżnego liźnięcia świata informatyki. Zupełnie nie chcą zrozumieć, że przez to sami siebie skazują na pewien rodzaj wykluczenia społecznego, ponieważ obecnie cała światowa gospodarka, rozwój, wszystko w zasadzie ma jakiś związek z informatyką – wszystko jest po prostu skomputeryzowane i nie ma od tego ucieczki. Wydaje się, że ci ludzie się po prostu boją, że wraz z nadejściem ery komputerów ich świat się zawalił i okazało się, że to, co umieli wcześniej do niczego nie jest już nikomu potrzebne. Po części jest to prawdą, ale tylko po części. Dzisiaj po prostu wszystko robi się i pisze w komputerze: wykonuje się projekty architektoniczne, pisze książki, czyta, robi różne obliczenia. Komputer w tym pomaga, nie przeszkadza. Taka jest część prawdy o powodach niechęci. Druga część jest taka, że niektórzy ludzie są po prostu leniwi. Zamiast sami nauczyć się włączać komputer i korzystać z jego najprostszych funkcji – a potrafią to przecież nawet kilkuletnie dzieci – wolą prosić młodsze osoby a to o znalezienie jakiejś informacji, a to o napisanie jakiegoś pisma, a to o przepisanie jakiegoś ważnego tekstu.

Czym jest podział cyfrowy?

Podział cyfrowy bądź wykluczenie cyfrowe to zjawisko polegające na istniejącym podziale społecznym na tę część, która ma faktyczny dostęp do technologii informacyjnych (w szczególności chodzi o dostępność do komputera osobistego i Internetu) oraz pozostałą część, która jest wykluczona częściowo lub całkowicie. Trzeba jasno powiedzieć, że przyczyny takiego wykluczenia nie są tylko zewnętrzne, ale też zależą od pojedynczych osób. Problem podziału bierze się z różnych warunków ekonomicznych, poziomu wykształcenia, jakości infrastruktury, różnicy w wieku oraz płci, przynależności do różnych grup etnicznych, pochodzenia geograficznego. Oprócz podziału w rzeczywistym dostępie do technologii, definicja zakłada również rozbieżności w pozyskiwaniu zasobów lub koniecznych umiejętności do udziału w społeczeństwie informacyjnym. Wykluczenie cyfrowe może być rozpatrywane w kategoriach pojedynczych państw oraz w kategoriach globalnych. W Polsce w szczególności wiejskie gminy bardzo starają się, aby pozyskiwać środki unijne na eliminację problemu wykluczenia i na udział ludności w społeczeństwie informacyjnym. Jednak zewnętrzne czynniki nic nie zrobią w przypadku oporu lub przynajmniej biernego oporu poszczególnych ludzi. Kuriozalnym przypadkiem są osoby w pewnym wieku, jeszcze w pełni sił, które za wszelką cenę robią wszystko, aby były wykluczone. Nie chcą słyszeć o jakichkolwiek kursach, komputera się boją i z podziwem patrzą na swoje dzieci, które potrafią w Internecie znaleźć w mig każdą potrzebną informację.

Co to właściwie jest informatyka?

Wszędzie usłyszeć można, że informatyka jest potrzebna, że ktoś studiuje informatykę, że czyjś syn jest informatykiem. Ale, jeśliby zapytać, co to w zasadzie jest ta informatyka, to mało osób umiałoby dać konkretną odpowiedź. Każdy wie jedynie, że ma to jakiś związek z komputerami. Informatyka to termin pochodzący z języka francuskiego, który powstał przez skrócenie i połączenie dwóch innych wyrazów: informacja i automatyka (chodziło o automatyczny przekaz informacji). Informatyka to nauka, której zadaniem jest badanie teoretycznych podstaw informacji, przeliczenia na poziomie logicznym oraz praktyczne techniki służące implementacji i aplikacji tychże informacji do elektronicznych zautomatyzowanych systemów, które nazywa się więc systemami informatycznymi. Dziś termin informatyka jest w powszechnym użyciu, ale jego granice nieco się zatarły. Jako nauka, informatyka posiłkuje się wszystkimi innymi dyscyplinami naukowymi i nienaukowymi, integruje się z nimi, a także stanowi dla nich wsparcie. Jako technologia natomiast przenika prawie każdy środek czy narzędzie używane powszechnie i codziennie – do tego stopnia, że w zasadzie każdy człowiek dzisiaj jest w jakiś sposób użytkownikiem usług informatycznych. Warto zauważyć, że informatyka stała się tak bardzo strategiczną dziedziną w rozwoju gospodarczym i społecznym rożnych populacji, że sytuacja, w której nie jest ona dostępna, zyskała swoje miano wykluczenia cyfrowego i stanowi poważny problem o zasięgu globalnym.

Informatyka to dobry wybór

Wiele młodych osób zastanawia się, jaki kierunek studiów wybrać. Ludzie chcą studiować na kierunkach, po których zdobędą dobrą pracę lub w ogóle jakąkolwiek pracę. Upadł dawno prestiż studiów jako takich, gdy każda osoba po wyższej uczelni była z założenia dobrze wykształcona, obojętnie, co studiowała. Dzisiaj nie ma już wielkiego zainteresowania studiami humanistycznymi – a jeśli po części jest, to absolwenci takich kierunków mają niestety problemy na rynku pracy. Nikt już nie zadaje sobie trudu, aby robić na przykład porządną korektę tekstów w gazetach. Liczy się ilość i szybkość. A wszystko to za sprawą informatyki, której dziedziny niezmiennie się rozwijają z jednej strony pozbawiając wiele osób zatrudnienia, z drugiej dając szansę na pracę wykwalifikowanym informatykom. W działach z ogłoszeniami we wszystkich gazetach i portalach aż rojno jest od anonsów zachęcających ludzi wyspecjalizowanych w zakresie technologii informacyjnej do podjęcia pracy. I nie dotyczy to tylko pracy w Polsce. Również zagraniczne firmy chętnie zatrudnią młodych specjalistów w dziedzinie szeroko pojętej informatyki. Nic dziwnego więc, że coraz więcej maturzystów składa dokumenty na kierunki studiów związane z informatyką, nawet jeśli woleliby dla przyjemności studiować filozofię czy socjologię. Niestety to nie są czasy na realizację własnych marzeń, ale czasy, w których trzeba się dostosowywać do aktualnych trendów, aby po prostu przetrwać.